Ostatnio, przy czytaniu kultowej serii komiksowej (Tytus, Romek i A'Tomek) Zachiało mi się obejrzeć film animowany o ze słynną trójką w rolach głównych.
Dlaczego o tym i tutaj piszę?
Ponad pół roku temu wznowiono serię 25 komiksów (chociaż ich jest 31) o słynnej małpie stworzonej przez Papcia Chmiela. Jako, że chodzę obecnie do gimnazjum, a jakoś nie miałem okazji do zakupu komiksów, bo: albo byłem z mały (chociaż Tytus dla niektórych stanowił Elementarz), albo go nie było w kiosku. Jako, że przecztałem wszystkie 31 ksiąg oraz 6 albumów historycznych z przygodami trójki harcerzy, to wszedłem na YouTube i wpisałem frazę "Tytus wśród złodziei marzeń". Film powstał w 2002 roku, z okazji 45 urodzin słynnego szympansa. Jest zupełnie nowy odcinek przygód wiecznie uczłowieczjącej się małpy. Opowida o tym, jak fikcyjną planetą o nazwie Transformacja (co znaczy przemiana, przekształcenie) rządzi zły książę Saligia. Jego słudzy satnowią roboty. Tam na niej dzieją się złe i dziwne rzeczy. Książę odbiera ludziom marzenia i... przerabia je na reklamy, które natychmiastowo są wpuszczne do telewizji publicznej. Np. Książę wyjmuje marzenie małej dziewczynki (które przypmoina ducha) polegające na spotkaniu mamy, wkłada ją do komputera i przerabia ją na mega wymalowaną kobietę udającą mamę reklamującą cukierki Gli-Gli (?)
-"Synku... poznajesz mamusię? Jedz cukierki Gli-Glusie. Cukierki Gli-Gli - Twoje największe marzenie" - To zdanie wypowiedziane przez "Mamę" wybudziło me mnie przerażenie. To samo się tyczy wyglądu. Był tak samo przerażający jak te słowa wypowiadane przez nią. Te słowa były tak wypowiedziane, jak gdyby je wypowidział jakiś duch. Od tego momentu film zacząłem traktować jak Horror, mimo że to bajka. Wrcając do trójki Harcerzy, bohaterowie lecą pojazdem kosmicznym - Tramwajolotem skonstrowanym przez profesora T. Alenta. W nim mieści się firmowy kubelek na nuggetsy od KFC. Takiego lokowania prduktu to w życiu nie widzałem. Po za tym, sam pojazd jest dziwny. Moim zdaniem profesor powinien zrobić Tiwilot (pojazd przypominający Telewizor) lub też Bilbordolot (pojazd przypominający bilbord uliczny), a nie takie badziewie. Poza tym pojazd kompletnie nie pasuje do akcji. W PRLu to były Wannoloty i Prasoloty.
Nie podoba mi się Tytus, kiedy robi się cały czerowny od patrzenia na reklamy. To jest dosyć sztuczne.
Wracając do fabuły, Bohaterowie lecą tym pojazdem i przy lądowaniu Romek i A'Tomek dostają strzały usypiającej od Sługusów Księcia Saligi powodującej przemianę w robota.. Cel fabuły polega na tym, że tytus ratuje świat od złego tyrana i tym samym ratuje swoich Kolegów.
Natomiast muszę pochwalić twórców za morał , a morał tej bajki jest krótki i niektórym znany: NIE UFAJ REKLAMOM!!!
I tym pozytywnym akcentem zakończymy dzisiejszego posta. Do zobaczenia
Dlaczego o tym i tutaj piszę?
Ponad pół roku temu wznowiono serię 25 komiksów (chociaż ich jest 31) o słynnej małpie stworzonej przez Papcia Chmiela. Jako, że chodzę obecnie do gimnazjum, a jakoś nie miałem okazji do zakupu komiksów, bo: albo byłem z mały (chociaż Tytus dla niektórych stanowił Elementarz), albo go nie było w kiosku. Jako, że przecztałem wszystkie 31 ksiąg oraz 6 albumów historycznych z przygodami trójki harcerzy, to wszedłem na YouTube i wpisałem frazę "Tytus wśród złodziei marzeń". Film powstał w 2002 roku, z okazji 45 urodzin słynnego szympansa. Jest zupełnie nowy odcinek przygód wiecznie uczłowieczjącej się małpy. Opowida o tym, jak fikcyjną planetą o nazwie Transformacja (co znaczy przemiana, przekształcenie) rządzi zły książę Saligia. Jego słudzy satnowią roboty. Tam na niej dzieją się złe i dziwne rzeczy. Książę odbiera ludziom marzenia i... przerabia je na reklamy, które natychmiastowo są wpuszczne do telewizji publicznej. Np. Książę wyjmuje marzenie małej dziewczynki (które przypmoina ducha) polegające na spotkaniu mamy, wkłada ją do komputera i przerabia ją na mega wymalowaną kobietę udającą mamę reklamującą cukierki Gli-Gli (?)
-"Synku... poznajesz mamusię? Jedz cukierki Gli-Glusie. Cukierki Gli-Gli - Twoje największe marzenie" - To zdanie wypowiedziane przez "Mamę" wybudziło me mnie przerażenie. To samo się tyczy wyglądu. Był tak samo przerażający jak te słowa wypowiadane przez nią. Te słowa były tak wypowiedziane, jak gdyby je wypowidział jakiś duch. Od tego momentu film zacząłem traktować jak Horror, mimo że to bajka. Wrcając do trójki Harcerzy, bohaterowie lecą pojazdem kosmicznym - Tramwajolotem skonstrowanym przez profesora T. Alenta. W nim mieści się firmowy kubelek na nuggetsy od KFC. Takiego lokowania prduktu to w życiu nie widzałem. Po za tym, sam pojazd jest dziwny. Moim zdaniem profesor powinien zrobić Tiwilot (pojazd przypominający Telewizor) lub też Bilbordolot (pojazd przypominający bilbord uliczny), a nie takie badziewie. Poza tym pojazd kompletnie nie pasuje do akcji. W PRLu to były Wannoloty i Prasoloty.
Nie podoba mi się Tytus, kiedy robi się cały czerowny od patrzenia na reklamy. To jest dosyć sztuczne.
Wracając do fabuły, Bohaterowie lecą tym pojazdem i przy lądowaniu Romek i A'Tomek dostają strzały usypiającej od Sługusów Księcia Saligi powodującej przemianę w robota.. Cel fabuły polega na tym, że tytus ratuje świat od złego tyrana i tym samym ratuje swoich Kolegów.
Natomiast muszę pochwalić twórców za morał , a morał tej bajki jest krótki i niektórym znany: NIE UFAJ REKLAMOM!!!
I tym pozytywnym akcentem zakończymy dzisiejszego posta. Do zobaczenia